Ayka Chester Cho Edzia Extinct Golczas Juki
Kairi Karynka LinaSakura MJ Natan Oliv Ols
Shizuka SQuall Techno Zushi

 

Za Imperium!

Balcon był niepowtarzalny po prostu :D Trochę dziwnie było jechać na konwent bez cosplayu, ale i tak wszystko kręciło się wokół niego. Bycie w sleepie cosplayowym zobowiązuje :D Na atrakcjach byłam może dwóch (plus te, które sama prowadziłam XD), ale i tak zabawa była przednia. Miło było czuć się potrzebną ^^ Również odbyło się bez dram. Pogoda była w sam raz (chociaż chłodno, to sama chodziłam z wypiekami na twarzy rozletniona, co właśnie przypłacam lekkim przeziębieniem XD). Ale nie tylko to sprawiło, że ten konwent był tak udany. Przede wszystkim naprawione relacje z ludźmi. Świetnie jest móc znów żartować, rozmawiać, śmiać się, nie czuć się skrępowana w atmosferze, którą niegdyś można było ciąć nożem. Chyba nareszcie wszystko jest na swoim miejscu :) I na Balconie wreszcie czułam się dobrze we własnym ciele, z tym jaka jestem. Najbardziej zajebiste uczucie pod słońcem - czuć się akceptowanym. Również mój organizm nie szwankował. Wyspałam się i to był spory klucz do sukcesu. Dzięki temu do domu wróciłam we względnie dobrym stanie, a jedyne straty to zmutowany głos i posiniaczona stopa XD O dziwo, pierwszy chyba raz nie dotknął mnie dołek pokonwentowy. A to może dlatego, że już za półtora tygodnia spotkam swoje pączusie na imprezce w Warszawie :)

Moje panele uważam za udane :D Dostałam zarówno brawa, jak i miłe słowa, i na konwencie, i w internecie. Bardzo się cieszę, bo postawiłam sobie za punkt honoru odpowiednie przygotowanie do tych atrakcji. Naprawdę mnie podbudowały pytania typu "będziesz kiedyś coś jeszcze prowadzić?". Jestem wielce zadowolona ze współpracy z osobami, które koordynowały panele i atrakcje w poszczególnych salach. Mam nadzieję, że dane mi będzie jeszcze z nimi pracować, bo chyba polubię prowadzenie paneli :3

Cosplay był genialny. Udało mi się usiąść tuż przed sceną i focić, focić, focić. Z racji tego, że sama nie miałam stroju, miałam jedną z niewielu okazji robić zdjęcia na konwencie. Chciałabym robić takie foty jak Edzia, Bahamut, Mati, czy Kwak, ale niestety jestem w tym kulawa XD Pierwszy raz miałam okazję pofocić z lampą, większość nie wyszło, ale grunt, że jest trochę zdjęć ze sceny (o ile były dobre światła) i sporo prywatnych, gdzie przecież nie o jakość chodzi ;D Jestem dumna ze swoich znajomków, odwalili kawał świetnej roboty. Wszyscy X3 Potem był bal. Nie mogłam sobie wyobrazić jak to może wyglądać. Było super. Wytańczyłam się, każdy kawałek był jakiś taki pozytywny, znany i lolowy. Podobały mi się przerywniki w postaci mini występów. Potem zwinęłam się na mój jakże ambitny panel yaoi (na którym miałam pełną salę, w tym również facetów XD), śmiesznie było, a jak. No i ległam spać :D Następny dzień to głównie pożegnania i rozmowy, by koło 14 wyjechać autkiem Bercika z Chorzowa.

Jest dobrze. Zawsze mogłoby być lepiej, w końcu nadal wiszą nade mną upierdliwe chmury, ale nie chce mi się tym bezendu przejmować :D Chociaż przymulona pogodą i brakiem konstruktywnego zajęcia, mam uśmiech na mordzie i mam nadzieję, że jeszcze długo nie zejdzie. W sobotę idziemy z Jarkiem na przyjęcie weselne. Prawdę mówiąc trochę mi się nie chce XD Chcę pojechać niedługo do Łodzi, zakupić materiały i zacząć coś szyć :)

Na koniec na chwileczkę tylko zmienię nastrój notki, bo chciałabym coś osobistego napisać. Nie wiem, czy czytasz jeszcze tego bloga, ale prawdopodobnie tylko przez niego mogę teraz to przekazać. I wiedz, że jest mi cholernie przykro za to, jak mnie potraktowałeś. Przed Balconem miałam nadzieję, że to tylko kwestia gorszych dni i jakiegoś zapędzenia się, ale teraz już wiem, że to na serio. Jesteś wielce niesprawiedliwy w swej ocenie, ciekawe, że dowiedziałam się o tym kilka tygodni później. To była dla mnie ważna znajomość, ale na siłę nic robić nie będę.

Chciałam bardzo podziękować wszystkim, których miałam okazję poznać na Balconie X3 Zawarłam wiele nowych znajomości, które niezmiernie mnie cieszą. Również tym, którzy ze mną spędzali czas, rozmawiali, hugowali, słali uśmiechy na korytarzu, pomogli. Pozwólcie, że nie będę wypisywać ksywek, bo ich liczba jest ogromna, a ja też się boję, że o kimś zapomnę :) Z niektórymi do zobaczenia dopiero na Hellconie :*

Moje serce wypełnia radość X3 a notkę dedykuję Juki XD

27.07.2010 :: 23:30
Komentuj (1)


 
 


Poprzednia notka

 
 


2010 lipiec | czerwiec | maj | kwiecień | marzec | luty | styczeń | 2009 grudzień |
 

 
 

Layout by me. Dragon Ball fanart from Danbooru.